Poprzedni temat «» Następny temat
Nasionka egzotycznych roslin
Autor Wiadomość
Gracja 
Przyjaciel forum


Dołączyła: 17 Gru 2006
Posty: 526
Skąd: z daleka :)
Wysłany: 2007-02-13, 17:34   Nasionka egzotycznych roslin

Wstapilam dzis do sklepu ogrodniczego zeby zorientowac sie czy juz sa nasiona.Rzucily mi sie w oczy nasiona roslin egzotycznych...np palmy,bananowiec,figowiec,kawa i jakies nazwy ktorych nie zapamietalam..Ciekawa jestem czy ktos z was hodowal kiedys tego typu rosliny z nasion? Co do palmy to wiem,ze jej okres wschodzenia trwa nawet kilka miesiecy,naatomiast o pozostalych nie wiem nic.Troche sie spieszylam wiec nie czytalam instrukcji liczac na to,ze moze u Was sie dowiem? :D
_________________
http://nadziejaphorum.mojeforum.net/index.php
 
 
Gracja 
Przyjaciel forum


Dołączyła: 17 Gru 2006
Posty: 526
Skąd: z daleka :)
Wysłany: 2007-02-13, 20:54   

Dziekuje za te informacje,moze kiedys sie przydadza.Wlasciwie to po przeczytaniu Twojego postu zastanowilam sie czemu nie sprobowac cos wysiac :) Moze akurat sie uda ! Chcialam tylko wiedziec czy ktos juz hodowal z nasion takie rosliny,a teraz mysle,ze sama tego sprobuje :)Chyba sie wezme za kawowca:).Swego czasu poeksperymentowalam z cytryna i mandarynka.Byly to nasiona owocow,ktore wczesniej zjadlam i wsadzilam do ziemi bez specjalnego przekonania.A jednak wyrosly bardzo ladne drzewka.Mandarynka byla malutka a cytryna miala ok 1 metra! Oczywiscie nigdy nie wydaly owocow.Kiedys w Palmiarni w Walbrzychu kupilam sadzonke mandarynki, ktora po pewnym czasie zaowocowala.Owoce byly malutkie,ale bylo ich duzo i trzymaly sie na roslinie prawie rok ! Niestety,kiedys musialam na dluzej wyjechac,powierzylam moje rosliny znajomej osobie,ktora nie zadbala o nie i wszystko padlo......
_________________
http://nadziejaphorum.mojeforum.net/index.php
 
 
Gracja 
Przyjaciel forum


Dołączyła: 17 Gru 2006
Posty: 526
Skąd: z daleka :)
Wysłany: 2007-02-13, 23:05   

Nasionek na szczescie jeszcze nie kupilam :) Do Twoich tematow zagladam bo sa interesujace:)
_________________
http://nadziejaphorum.mojeforum.net/index.php
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11115
Wysłany: 2007-02-13, 23:07   

Podgrzewam mocno Gracjo-siej,siej...a nuż coś wzejdzie...jaka satysfakcja.Trzymam kciuki. :D
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe Moja strona w sieci(1) i (2)
 
 
 
NELA 
Przyjaciel forum


Dołączyła: 09 Sty 2007
Posty: 2995
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2007-02-21, 13:22   

:D Moje drogie dziewczyny!
Takiego zwariowanego ogrodnika jak ja chyba jeszcze nie widziałyście! Codziennie znoszę do domu jakieś nasionka. A przecież już przerobiłam ogród na hodowanie roślin tylko w pojemnikach! Ja chyba zwariowałam! Znowu będą nasadzenia do ziemi!!!
Jak uporządkuję nasionka / bo są różne rodzaje tych samych roślin/, zrobię fotki i wkleję !!
A nowe begonie zwisające, a różne kolory gloksynii!!Ech, a niektóre siane już wyłażą...Oj, będzie się działo!!! :wink: :D :D
 
 
basiakam 
Przyjaciel forum


Dołączyła: 20 Sty 2007
Posty: 2580
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-02-22, 17:03   

Nela!A wyrwij ten bruk,będzie miejsce.Oj będzie sie działo! :rotfl:
_________________
Basia
 
 
NELA 
Przyjaciel forum


Dołączyła: 09 Sty 2007
Posty: 2995
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2007-02-28, 08:22   

:D O nie, bruku wyrwać nie mogę- ale będę musiała dokonywać cudów aby "upchać" to co nakupiłam i wysieję!!!!!

To pierwsza partia wysianych nasion :wink: :D



A jeszcze będzie siew roślinek z terminem siania w kwietniu - no i oczywiście partia siewu w maju do gruntu... :wink: :D :D :D :D

No i wyobraźcie sobie potem te rozsady :wink: :shock: :D :D :D

Sama widzę jakie to wariactwo- ale jestem bezsilna- nie potrafię sobie powiedzieć nie!... 8)
 
 
basiakam 
Przyjaciel forum


Dołączyła: 20 Sty 2007
Posty: 2580
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-02-28, 09:54   

Poznać bliżniego ,po "wysiewach jego"Matko kochana!Jaki porządek i ład!
Ale jesteś pracowita .U mnie baby z dziadem brakuje.Też wprawdzie kartki zatykam"ręcznie darte",i tak już się pogubiłam.Nela nie przejmuj sie ilością.Ja najpierw też się wysilam ,cały dom mam w piachu.A potem obdzielam wszystkich. :lol: :lol: :lol:
_________________
Basia
 
 
mia63
Przyjaciel forum

Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 418
Skąd: Bytom
Wysłany: 2008-04-11, 12:31   

Dostałam nasiona oliwki i palmy.Czy ktos z Was wie jakie warunki musze spełnic, by urosły mi z nasion roslinki? Na opakowaniu piszą do jakiej ziemi powsadzać nasiona, ale chciałabym czegos więcej sie dowiedziec.To moje pierwsze doświadczenie z egzotycznymi nasionami.
_________________
Pozdrawiam serdecznie
Ula R
 
 
piku 
Przyjaciel forum


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 2126
Skąd: Śląsk/Podkarpacie
Wysłany: 2008-05-21, 08:50   

Nelu- jak tak dalej będziesz działać to parapety Ci się pourywają :6:
 
 
NELA 
Przyjaciel forum


Dołączyła: 09 Sty 2007
Posty: 2995
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2008-05-21, 21:10   

Piku- nie zwróciłas uwagi- fotka zeszłoroczna...W tym nie było tyle siewek, bo na parapetach tłok sadzonek fiołków afrykańskich/70/ i 15 doniczek z gloksyniami... I jeszcze troche siewek innych- ale mało- mniej niż w tamym roku ... :14:
_________________
Nela
 
 
piku 
Przyjaciel forum


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 11 Sty 2008
Posty: 2126
Skąd: Śląsk/Podkarpacie
Wysłany: 2008-05-23, 07:24   

:szok:
 
 
Bajbas 
Zaprzyjażniony

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 628
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2017-01-24, 17:31   

Część,
podpinam się pod ten stary wątek. 20 lat temu moja zona wysiała "coś". Cytryna albo mandarynka, albo pomarańcza. Diabli wiedzą, stawiamy na cytrynę. Roślinka sobie rosła, rosła, osiągnęła 2,5 metra. Lata spędzała na tarasie, zimę w chłodnym pokoju (15-17 stopni). Żadnych kwiatów, owoców, gdzieś czytałem, że min. 15 lat trzeba takiej zwykłej cytrynie. W tym roku powiedziałem dość targania jej na piętro. Została w nieogrzewanym ogrodzie zimowym na zimę. Na dworze minus 15 w nim minus 5. I wyobraźcie sobie, że przeżyła. Część liści tylko ucierpiało. Reszta w jak najlepszym porządku. A wczoraj było plus 20 w ogrodzie zimowym (słoneczny dzień), więc był to dzień prawdy. Macie może doświadczenia z mrozoodpornością cytrusów?
:zdrowko: Bajbas
Ostatnio zmieniony przez Bajbas 2017-01-24, 17:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11115
Wysłany: 2017-01-25, 11:45   

Ja też wyhodowałam kiedyś z nasiona coś cytrusowego - też nie wiem co :oczko: i dorosło mi do ok 2 m wysokości. Zawsze zimowałam w mieszkaniu,niezbyt ciepłym ale jednak ogrzewanym zimą. Wszystko było ok przez wiele lat do pewnej zimy kiedy po nocy zastałam na podłodze zieloną masę liści,zrzuciła wszystkie. Nie wiem do dziś co było tego powodem. Wystawiłam więc na zimny korytarz ,wiosną próbowała odbić ale ostatecznie latem zamarła ,potem się okazało,że nie miała prawie korzeni....
Nie wiem jak to się mogło stać ... takie miałam przykre doświadczenie :(
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe Moja strona w sieci(1) i (2)
 
 
 
Bajbas 
Zaprzyjażniony

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 628
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2017-01-25, 13:42   

Ciekawe. U mnie z korzeniami na razie nie ma problemu. Donica jest bardzo ciężka, a jak się weźmie za pień cytrynę to można ją unieść. Wiosną - jeśli okaże się, że przeżyje zimę - wyjmę z donicy, spróbuję podmienić trochę ziemi. Wiele zależy od mrozów. Myslę, że nie będzie jak kiedyś bywał - 30 nawet w marcu. Jesli to dożyje wiosny i zobaczymy co dalej. Może po takim przechłodzeniu łaskawie w końcu zakwitnie?
:zdrowko: Bajbas
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group