Poprzedni temat «» Następny temat
Mszyca
Autor Wiadomość
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11127
Wysłany: 2009-05-01, 10:45   Mszyca

...zaczyna sie pokazywać w naszych ogródkach .
Można zastosować raczej bezproblemowo wiele preparatów oferowanych przez handel np.
Actelic ,Polysect, Piriomor.
Kurację należy powtarzać przez cały sezon co ok. 15-20 dni.

Można również sporządzać wywary i napary z ziół,chwastów i innych preparatów równie skutecznych jak owa chemia ale bardziej przyjaznych nam,ekologicznych.
Tak więc zapraszam do dzielenia się doświadczeniem w walce z tym najczęstszym szkodnikiem naszych ogrodów.

*Wyciąg - sporządza się siekając drobno rośliny ,które następnie zalewamy zimną wodą na ok. dobę po czym wykorzystujemy całkowicie

*Napar - rośliny zalewamy wrzącą wodą i pozostawiamy na wolnym ogniu.
Podgrzewamy przez 15 minut . Ostudzonym opryskujemy rośliny.

*Odwar- rozdrobnione rośliny zalewamy wodą o temperaturze pokojowej
a po kilku godzinach podgrzewamy wolno i doprowadzamy do wrzenia.
Uzyskanym odwarem rozcieńczonym 4-krotną ilością wody opryskujemy rośliny

Do każdego z gotowych do oprysku preparatów można dodać kilka kropel płynu do mycia naczyń.Zwiększa on przyczepność a więc zastosowany preparat nie spływa natychmiast z opryskiwanej rośliny.


Wrotycz - odwar działa na mszyce i mrówki,
wyciąg i gnojówka - na przędziorki,
wyciąg ponadto jest skuteczny na mączniaki oraz rdze.

Czosnek. Wyciąg działa na mszyce i przędziorki.

Pokrzywa. Wyciąg działa na mszyce i przędziorki,
wywar - na szarą pleśń, rdze i mączniaki,
gnojówka - wzmacniająco.

Rumianek. Odwar stosujemy na mszyce,
wyciąg - na przędziorki, gąsienice.

Tytoń. Odwar i wyciąg stosujemy na mączliki, miseczniki, mszyce.

Cebula. Wyciąg lub napar stosujemy na mszyce,
napar dodatkowo- na choroby grzybowe i przędziorki.
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe Moja strona w sieci(1) i (2)
 
 
 
bishop 
Uczestnik

Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 44
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2009-05-04, 09:53   

Wszystkie mszyce, które wczoraj zauważyłem na wiśni spłukałem mocnym strumieniem zwykłej wody. W tamtym roku na róży zrobiłem to samo, i już nie wróciły. Czy wyciągi, gnojówki i napary robią coś więcej?
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11127
Wysłany: 2009-06-12, 22:05   

Oczywiście, trują mszyce.

Po ponad 2 tygodniowych ulewach dziś zdecydowałm zastosować oprysk na mszyce.
Pędy moich róż aż kipiały od zielonych mszyc.
Ponadto czarnymi mszycami oblepione byłe pędy przegorzanu,marchewnika,jaśminu,wiciokrzewu i czarnej porzeczki.
Przy takim nasileniu i braku pogody zastosowałam jednak środek bezwzględny - Decis
Mam nadzieję,że noc będzie bez deszczowa i oprysk spełni swoją rolę.
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe Moja strona w sieci(1) i (2)
 
 
 
Seba 
MODERATOR


Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 2349
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2012-05-20, 08:28   

Wczoraj opryskałem decisem wiciokrzew i róże ,dość dużo mszyc się pokazało
 
 
Piotrek.P. 
Zaprzyjażniony

Dołączył: 31 Sty 2012
Posty: 513
Skąd: Świętokrzyskie
Wysłany: 2012-05-20, 08:38   

U mnie w tamtym roku też pryskałem , zbierałem ręcznie a nawet biedronki zapraszałem i mszyce tak czy siak wracały ze zdwojoną siłą na wiciokrzew. Bardzo go lubiły aż je spaliłem z krzewem ... nie wiem co ich tak na nim trzyma.
_________________
Projektowanie ogrodów.
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11127
Wysłany: 2012-05-20, 13:51   

To prawda... wiciokrzew jest siedliskiem mszycy....
Odkąd swój posadziłam nieco dalej od domu,wcale go nie pryskam...
Ale bywaja również w innych miejscach :zly:

P1250720.JPG
Plik ściągnięto 74 raz(y) 267,86 KB

_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe Moja strona w sieci(1) i (2)
 
 
 
Mariusz 
MODERATOR

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 807
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2012-05-20, 18:06   

U mnie znalazły sobie siedlisko na wierzbie purpurowej.
_________________
Mój Ogród
Galeria lilii wodnych-
Krzysztof Kruszewski Sklep liliewodne.com
 
 
 
Seba 
MODERATOR


Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 2349
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2012-05-20, 21:09   

Chyba będzie plaga ,dzisiaj zauważyłem na porzeczkach,bobie i milinie ,będzie oprysk w najbliższym czasie
Po wczorajszym oprysku wiciokrzewu i róż jest :ok: ,padły wszystkie :zdrowko:
_________________
Moderator

http://www.meteoprognoza.pl/
 
 
Bajbas 
Zaprzyjażniony

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 632
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2016-11-20, 16:30   

Cześć,
muszę pogonić mszyce na rukwi wodnej. Nigdy nie robiłem tych środków na cebuli czy czosnku. Który skuteczniejszy? Dajcie znać.
:zdrowko: Bajbas
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11127
Wysłany: 2016-11-21, 11:53   

Nie mam pojęcia. :11:
Nigdy nie używałam takich środków,działam raczej radykalnie :foch:
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe Moja strona w sieci(1) i (2)
 
 
 
Bajbas 
Zaprzyjażniony

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 632
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2016-11-29, 10:53   

Radykalnie można by było na czymś niejadalnym. Teraz mróz załatwił sprawę. Trochę mi szkoda, bo była w zimnej szklarni i by jeszcze rosła. Ale żona powiedziała, że z mszycami nie konsumuje - wybredna jakaś :)
:zdrowko: Bajbas
 
 
Bajbas 
Zaprzyjażniony

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 632
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2017-05-11, 08:24   

Mnie w tym roku dopadły w ogrodzie zimowym. Najazd zielonych. Najpierw cytryna, potem wszystko, pomidory, kolendra, koper, winogrona młode pędy, pelargonie, rukola co się dało. Co ciekawe bazylii nie ruszały. Poleciałem dwa razy (odstęp 4 dni) naparami z cebuli i czosnku. Szału nie ma, mszyce są, choć coraz mniej. Plus walka mechaniczna, strącanie rozgniatanie ... ale i tak mi wykończyły kilka sadzonek pomidorów.
cdn. mam nadzieję, że do zwycięskiego końca :)
Bajbas
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11127
Wysłany: 2017-05-12, 13:56   

U mnie pojawiły się (zielone) na zimowanych pelargoniach.
Użyłam chemii . Teraz mam z nimi spokój

Za to mam plagę miseczników na hojach.
Walczę ale coraz mniej mam chęci i sił...
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe Moja strona w sieci(1) i (2)
 
 
 
Bajbas 
Zaprzyjażniony

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 632
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2017-05-13, 09:15   

MIseczniki - na szczęście nie znam tematu, choć hoje mam od ponad 20 lat.
Ja nadal walczę z mszycą, powoli widac koniec. Pomidory odżyły (dzięki za porady), ale na najniższych liściach ciągle nowe sztuki próbują atakować. Mam dużo mrówek - podobno one chętnie hodują mszyce. Ale u mnie nie widzę związku - mrówki nie chodzą tam gdzie są mszyce. Prysnę jutro znowu czosnkiem na wszelki wypadek. Chemię zdecydowanie odpuściłem bo mam też krzak z zawiązanymi winogronami, no i jeden pomidor będzie już kwitł w najbliższym tygodniu.
:zdrowko: Bajbas
 
 
mamafrania 
MODERATOR

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Mar 2014
Posty: 292
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2017-07-01, 23:11   

Mszyca wyjątkowo aktywna w tym roku, ale pojechałam chemią.W tunelu pojawiła się zaraz po psadzeniu pomidorów, więc bez wachania jej użyłam.
_________________
http://liliewodne.com.pl/93-zurawki-zuraweczki
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group