Poprzedni temat «» Następny temat
Obrzędy wigilijne,wieczerza wigilijna
Autor Wiadomość
halina522 
Bywalec

Dołączyła: 11 Mar 2013
Posty: 135
Skąd: okolice Sanoka
Wysłany: 2013-12-21, 21:37   Obrzędy wigilijne,wieczerza wigilijna

Zbliżająca się Wigilia nastraja do wspomnień z dzieciństwa kiedy to wraz z siostrą i rodzicami jechałam do dziadków na wieś.Mama pochodziła spod rzeszowskiej wsi i bardzo była z nią związana.Dziś myślę,że dla dziadków nie lada wyzwaniem było przyjęcie dodatkowych czterech osób do pięciu w domu,bo mieszkały z nimi jeszcze dwie siostry i brat mamy,a izb było tylko trzy łącznie z kuchnią.
W dzień wigilijny od rana poszczono;kobiety zajmowały się kuchnią,mężczyźni przygotowaniem drewna do palenia,bydłem.Po zapadnięciu zmroku nareszcie zasiadano do kolacji.Pod białym obrusem siano,na obrusie duży opłatek,a na nim stawiano kolejne naczynie z potrawą.Jeżeli przykleił się do spodu naczynia, wróżyło to obfity zbiór w następnym roku.Po życzeniach i dzieleniu się opłatkiem na stół wędrował garnek z białym barszczem i grzybami/to żur,ale mówiono barszcz/na zaczynie z żytniej mąki,przegryzano go chlebem,a gospodarz bardzo uważał aby nie zjeść do końca kromki,tylko zostawić dla bydła.Wierzono,że go wówczas nie braknie-ponoć dziadek jednego roku zapomniał i wówczas był bardzo kiepski plon żyta.
Kolejno podawano pierogi z kapustą,z ziemniakami i serem tzw.ruskie.maszczone suto zrumienionym,pachnącym masełkiem,gołąbki z ryżem i grzybami,smażone w talarki ziemniaczki,gotowany groszek tzw.piechota,gotowana kapusta z grzybami.A na koniec kompot z suszonych jabłek i gruszek tzw,dziczek,bo żadnych Konferencji nie znano,dopiero później Berę,pewnie Hardego.
I tu najweselsza część opowiadania-otóż gdy babka podawała na stół coś mącznego to mówiła ródź się ródź pszeniczko,a przy kapuście składaj sie kapustko składaj-po czym te wypowiadane słowa wprowadzała w czyn na głowie najbliższej osoby po prawej stronie.Nam dzieciom było t w graj taka zabawa i rzucałyśmy się do głów starszych,a szczególnie ufryzurowanych na święta głów ciotek,które oganiały się przed nami jak przed uprzykrzonymi muchami.Ale jak tradycja to tradycja.Jedliśmy z jednych misek sięgając łyżkami i każdy się najadł do syta.Nie ma już już tych moich kochanych,pozostały piękne wspomnienia i jakaś tęsknota za tamtymi czasami.
_________________
Halina
 
 
Barbara 
Przyjaciel forum


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 21 Lut 2007
Posty: 2590
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2013-12-21, 21:54   

Piękne wspomnienia masz Halinko :buziak:
Mam bardzo podobne wspomnienia z tym że w wigilię nic nie jadło się z tłuszczem zwierzęcym ani z mlekiem ani z serem .Resztki niedojedzonego chleba i kawałki opłatka ojciec niósł do obory dla zwierząt .
_________________
Pozdrawiam serdecznie... Barbara
mój garnek
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group