Poprzedni temat «» Następny temat
Zabiegi pielęgnacyjne w stawach i oczkach wodnych
Autor Wiadomość
Mariusz 
MODERATOR

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 807
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2010-12-15, 05:55   Zabiegi pielęgnacyjne w stawach i oczkach wodnych

Jak nam wiadomo nasze sztuczne zbiorniki potrzebują całorocznej pielęgnacji.
Efektem naszych zmagań w stawach jest przyhamowanie ciągle postępującej sukcesji.
Problemów w stawach i oczkach wodnych nie brakuje: nadmiar fitomasy, ekskrementy ryb i innych zwierząt wodnych, rozkładająca się karma dla ryb, nadmierny rozwój niektórych gat. i odmian roślin wodnych i bagiennych, szkodliwe glony, choroby wirusowe i grzybowe, ekspansywne owady np. szarynka grzybieniówka, przyducha w stawie, nadmiar szkodliwych związków chemicznych np. azotany itd.itd...
To wszystko zmusza nas do wytrwałej, systematycznej pracy aby zbiornik zachować w równowadze biologicznej, a pieczołowicie gromadzonym roślinom dać jak najlepsze warunki do rozwoju.
Tutaj proponuję umieszczać wszystkie zabiegi pielęgnacyjne na stawach i oczkach wodnych oraz wszelkie prace przy roślinach wodnych i bagiennych.
Proszę o umieszczanie postów wedle pór roku, czyli jak jest zima to dokumentujemy prace z zimy, tylko w ten sposób stworzymy całoroczny, czytelny kalendarz pielęgnacji zbiorników wodnych.
W poście niżej daję przykład obecnych prac nad stawami.
_________________
Mój Ogród
Galeria lilii wodnych-
Krzysztof Kruszewski Sklep liliewodne.com
 
 
 
jackon
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-15, 06:15   

bardzo dobry pomysł, temat przykleiłem
 
 
Mariusz 
MODERATOR

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 807
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2010-12-15, 06:24   Grudzień 2010

Obecnie lód przykrywa gruba warstwa śniegu.
W takim stawie którym ja się zajmuję, to niekorzystne zjawisko.
Dlaczego?
Staw nie ma doraźnego dopływu wody, duża ilość gnijących szczątków organicznych zalega na dnie. Czyli najgorsze z najgorszych- maleje stężenie tlenu w wodzie, co prowadzi w efekcie do zimowej przyduchy w stawie.

Na fotografiach widzimy 3m pasy odgarniętego śniegu z pow. lodu w celu dopuszczenia do stawu światła które pobudzi fotosyntezę a w efekcie produkcję tlenu. Widoczne są też, systematycznie wycinane przeręble. Robione są na odpływach i dopływach oraz pośrodku stawu. W otwory wsadzam wiązki trzciny pospolitej, bądź wiązki kukurydziane.
Należy odkuwać z lodu dopływy i odpływy wody.

Swoją prezentację przedstawiłem wzorując się na stawach w Arboretum Bolestraszyce.

005.JPG
Plik ściągnięto 76 raz(y) 151,2 KB

058.JPG
Odśnieżone pasy na stawie starym, wycięte przeręble i wstawione snopki z trzciny.
Plik ściągnięto 77 raz(y) 157,66 KB

_________________
Mój Ogród
Galeria lilii wodnych-
Krzysztof Kruszewski Sklep liliewodne.com
 
 
 
KaRo 
Przyjaciel forum
Administrator Forum


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 26 Gru 2006
Posty: 11127
Wysłany: 2010-12-15, 11:13   

W jaki sposób odkuwasz lód?
Kiedyś :burak: biegałam po kilka razy dziennie z gorącym garnkiem wody by utrzymać przerębel :P
Teraz pozostawiam na zimę wysokie zaschnięte pędy pałki wodnej i innych roślin wystających ponad powierzchnie wody.
Przez całą zimę pracuje napowietrzacz pozostawiając obszar nie zamarzniętej tafli .

Zdarza się,że lekko zamarznie ale w tym roku jeszcze takiej sytuacji nie było.
Perląca się mocno woda skutecznie to uniemożliwia .
Szczotką usuwam śnieg z lodu .
_________________
Mój ogród ,Kwiaty doniczkowe Moja strona w sieci(1) i (2)
 
 
 
Mariusz 
MODERATOR

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 807
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2010-12-15, 19:29   

KaRo napisał/a:
W jaki sposób odkuwasz lód?

Niestety mojej metody nie polecam.
Nad stawami wycinam otwory piłą motorową, tu hałas nie ma większego znaczenia dla ryb.
W oczkach wodnych to zabójstwo dla ryb :4: .
W oczkach wodnych montuję pompy i stwarzam sztuczną przerębel na zasadzie ruchu wody.
Nie jest to też najlepsza metoda, pompa pobiera z dna cieplejszą wodę i wychładza oczko, lecz jest skuteczna, nawet przy 30 na minusie przerębel nie zamarza(fot. :ap: )
Stosuję też napowietrzacz i każdemu radzę to samo szczególnie w okresie zimowym.
Głównie swoją uwagę skupiam na Tetra Pond AP 400, są niezawodne.
Drąży on sobie przerębel do ok-15 stopni, jednocześnie natleniając wodę.
Można też montować styropianowe przeręble.

W głębszych oczkach można zastosować starą i niezawodną metodę, czyli z pod lodu który osiągnie ok.10cm grubości wypompowujemy kilkanaście cm. wody.
Mamy wówczas wiszący lód, komorę powietrzną i wodę. Lód i komora powietrzna stanowią niezłą izolację. Woda mimo wszystko zamarza, ale tak minimalnie że drugi lód możemy rozkruszyć ręką. Jest jedna wada-lód w większych oczkach lubi załamać się do środka. W dużych oczkach aby temu zapobiec rozkładamy na wodzie konstrukcje z pływających desek, które wmarzną zimą w lód i stanowię szkielet jak drut w betonie.
Można też pokusić się na dmuchawę HIBLOW HP-60 która wprawia wodę w wir. Nie zamarza przerębel nigdy. Wada to cena- ok. 2500zł :9:

Jeśli wycinamy przeręble w oczkach to należy stosować świdry do lodu cn. 18cm średnicy i piłki. Ale najlepiej jest utrzymać niezamarznięty przerębel przez całą zimę, aby nie hałasować tym biednym rybkom.

:)

085.JPG
Plik ściągnięto 78 raz(y) 161,25 KB

_________________
Mój Ogród
Galeria lilii wodnych-
Krzysztof Kruszewski Sklep liliewodne.com
 
 
 
Mariusz 
MODERATOR

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 807
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2010-12-16, 05:15   

Bardzo ważną sprawą, o której nie wspomniałem, jest zabezpieczanie wykutych przerębli na stawie. Szczególnie jest to istotne w miejscach turystycznych i w otoczeniu dzieci.
Przerębel nie oznaczony na który popada śnieg, to niebezpieczna pułapka.
Nie ma roku aby media nie komentowały nam przypadków utonięć dzieci w zimie.

Dlatego też zabezpieczanie dziur jest ważną czynnością.
Można to zrobić w taki oto prosty sposób.

2037.JPG
Plik ściągnięto 84 raz(y) 111,64 KB

_________________
Mój Ogród
Galeria lilii wodnych-
Krzysztof Kruszewski Sklep liliewodne.com
Ostatnio zmieniony przez Mariusz 2010-12-17, 05:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
jackon
[Usunięty]

Wysłany: 2010-12-16, 05:28   

bezpieczeństwo nad wodą jest bardzo ważne, nawet przy małych oczkach
ja stosuję od wielu lat metodę napowietrzania
w swoim ośrodku hodowlanym puszczam z reguły pompę w obiegu zamkniętym pilnując tak jak pisze Mariusz aby nie zanurzać jej do dna i nie powodując mieszania wody zimnej z cieplejszą
nigdy nie stosujemy metody robienia przerębli za pomocą siekiery itd
możemy ogłuszyć ryby i tym sposobem pozbyć się całego rybostanu w oczku
 
 
Seba 
MODERATOR


Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 2349
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2010-12-16, 21:29   

Ja podobnie jak Jacek stosuję od kilku lat napowietrzanie,na mało powierzchniowych oczkach sprawdza się bardzo dobrze,kostka napowietrzająca utopiona jest około 40cm pod lustrem wody

_________________
Moderator

http://www.meteoprognoza.pl/
 
 
Seba 
MODERATOR


Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 2349
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2011-03-12, 07:29   

Po ustąpieniu tafli lodowej usuwamy z z powierzchni wody naleciałe przez zimę liście,resztki traw itd. ,oczywiście w miarę możliwości
Cały czas dobrze natleniamy wodę ,ryby po zimie są osłabione co może spowodować łapanie chorób
_________________
Moderator

http://www.meteoprognoza.pl/
 
 
Mariusz 
MODERATOR

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 807
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2011-03-19, 06:49   

Cytat:
z powierzchni wody naleciałe przez zimę liście,resztki traw itd

Cytat:
Cały czas dobrze natleniamy wodę

Bardzo istotne zabiegi pielęgnacyjne o tej porze roku. Tak jak mówi Seba usuńmy jak najwięcej szczątków roślin, zetnijmy wszystkie suchary które pozostały po zimie, maksymalnie natleniajmy wodę. Po zimie kosze z liliami lubią być obrośnięte glonem-usuńmy to ręcznie.
Liście i inne odpady powodują zanieczyszczenie wody oraz zachwianie równowagi biologicznej w stawie w wyniku procesów gnilnych- zbierzmy je z powierzchni wody i wmiarę możliwości z dna.
Liście w sposób umiejętny mogą być wykorzystane do zakwaszenia wody w oczku, co stymuluje rozwój glonów. Sposób ten ma jednak ujemny wpływ na rozwój niektórych roślin np. grzybienie i nie polecam.
Najlepszą metodą jest skupienie się na obsadzie roślin.
Początkiem wiosny możemy mieć problem z rozwojem glonów, zmętniałą wodą(przesyt składników pokarmowych prowadzący do nadmiernego rozwoju glonów). Problem ten zniknie razem ze startem roślin.

To czas na przeczyszczenie sprzętu i uruchomienie kaskady bądź strumyczka.

Ryby z oznakami chorób, śnięte na wpół żywe lepiej wyciągnąć z oczka i poddać je ekspertyzie w laboratoriach, dzięki temu możemy uratować resztą część pogłowia i skutecznie zapobiec dalszemu rozwojowi choroby. W roku ubiegłym po ekspertyzie okazało się że ryby zaatakowane są chilodonellą- cały 2letni dorobek zginą w krótkiej chwili. Od tej chwili korzystam wyłącznie z specjalistycznych placówek gdzie można w sposób precyzyjny stwierdzić powód i skutecznie przeciwdziałać.

Powoli zbliża się(kwiecień)termin rozsadzania grzybieni i innych roślin wodnych.
Możemy przygotować się w kosze, ziemię.
Obecnie też zamawiamy rośliny wodne i błotne, szkółki właśnie teraz działają na pełnych obrotach.
_________________
Mój Ogród
Galeria lilii wodnych-
Krzysztof Kruszewski Sklep liliewodne.com
 
 
 
Mariusz 
MODERATOR

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 807
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2011-04-12, 19:54   

Wykorzystując ciepłe chwile w tak marudne, mało pogodne dni, możemy spokojnie zacząć rozsadzać lilie wodne. Choć woda jeszcze jest zimna to kwietniowego terminu dzielenia kłączy, sztywno trzymam się już od wielu lat. Nie znaczy to iż nie można tego robić później. Maj jest równie dobrym okresem, a i w czerwcu nie zaszkodzi. W wielu odmianach które dzisiaj rozsadzałem, kłącza w koszu były tak zbite ze trzeba było rozcinać boki. Niektóre odmiany(Albida, Chromatella, Froebelii, Phoebus) wyłaziły poza kosz o metr. Z jednego kosza oprócz pokaźnej kępy- matecznika, udawało się dodatkowo pozyskać kilka do kilkunastu nowych sadzonek.
Rany na kłączach smarowałem nadmanganianem potasu, rezygnując w tym roku z proszku węgla drzewnego w myśl praktyki Jacka.
Do rozsadzania zastosowałem zwykłą, żyzną, polną ziemię- w tym roku bez żadnych dodatków.
No i pozostało czekać na efekty kwitnienia :)
_________________
Mój Ogród
Galeria lilii wodnych-
Krzysztof Kruszewski Sklep liliewodne.com
 
 
 
jackon
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-13, 05:21   

u mnie na razie ciepłe chwile są w zasięgu marzeń :)
ale w następnym tygodniu muszę znaleźć chwilkę aby też podzielić kłącza lilii wodnych
tym bardziej, że zrobił mi się spory bałagan w oczkach
czekam na nowe odmiany i muszę zrobić dla nich trochę miejsca
nie używałem nigdy węgla drzewnego do oczyszczania i zabezpieczania ciętych kłączy
w wodzie węgiel się wypłukuje i efekt marny
nadmanganian potasu jest środkiem sprawdzonym przeze mnie od wielu lat
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group